środa, 24 lipca 2013

Rozdział XXXII

 Nawet nie wiem, w którym momencie zasnęłam, ale obudził mnie dzwonek do drzwi. Wyszłam z pokoju i nie patrząc kto to otworzyłam. Zobaczyłam Sebastiana z ponurą miną.
-Mogę wejść? - zapytał ostrożnie
-Czego chcesz? Jeszcze mnie powyzywać? Nakrzyczeć na mnie, że to moja wina? - splotłam ręce na, a łzy znów zaczęły napływać mi do oczu. Sebastian wszedł do środka i przytulił mnie mocno.
-Przepraszam. Nie wiem dlaczego tak się uniosłem. Przestraszyłaś mnie. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Nie chcę cię stracić. Nawet jeśli faktycznie jesteś w ciąży, to ja cię nie zostawię. Będziemy w tym razem.
-Obiecujesz? - płakałam jak bóbr.
-Obiecuję, chodź.
Sebastian wziął mnie za rękę, zaprowadził do kuchni i zaczął robić herbatę.
-Kupiłem w aptece test ciążowy.-zaczął niepewnie
-Nie myślałam o tym wcześniej...
-Wiem, dlatego go kupiłem-wręczył mi siateczkę z testem w środku.
-To ja zaraz przyjdę-poszłam do łazienki i zamknęłam się w niej.
Zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją i czekałam. Wróciłam do Seby. Herbata stała już na stole w salonie.
-I jak?-zapytał zdenerwowany Sebastian
-Trzeba czekać.
-No dobrze. Chcesz obejrzeć jakiś film?
-Nie. Nie umiałabym się skupić.
-Okej. To co chcesz porobić?
-Nie wiem. -napiłam się herbaty i spojrzałam się na Sebastiana. Było widać, że się denerwuje i szuka czegoś interesującego w ścianie. Siedzieliśmy w tej ciszy kilka albo kilkanaście minut na dwóch końcach kanapy.
-Już?
-Nie wiem. Ale się boję.-wyszeptałam. Sebastian wziął test do ręki.
-Jak to działa?-zapytał po chwili.
-Jedna kreska ciąża, dwie nie.
-No dobra.- były to najdłuższe minuta w moim życiu.
-Tym razem się nam udało. Nie będziemy rodzicami. Na pewno nie teraz.-powiedział chłopak i uśmiechnął się do mnie. Po moim policzku spłynęła jedna łza. Tym razem łza szczęścia. Sebastian przysunął do mnie i namiętnie pocałował mnie w usta. Miałam nadzieję, że na tym się zakończy. Na szczęście mój chłopak to wyczuł. Odsunął się ode mnie i uśmiechnął się odsłaniając swoje dołeczki.- To był ciężki dzień dla nas obojga. Idź się umyć, a ja zostanę z tobą.
-A twoi rodzice się zgodzili?
-Mało mnie to obchodzi. Nie zostawię cię. Na pewno nie teraz.
-Seba...nie wiem czy to dobry pomysł, żebyś tu zostawał. To był ciężki dzień i serio idź do domu i najwyżej spotkamy się jutro.
-Poczekam. Umyj się spokojnie, ja poczekam, nie chcę cię teraz zostawić.
-Na pewno?
-Tak, idź-uśmiechnął się, a ja poczułam ulgę, bo tak naprawdę nie chciałam siedzieć sama.
Poszłam do łazienki i wzięłam gorący, relaksujący prysznic. Założyłam spodnie od piżamy i bluzę od dresu, włosy związałam w kitka i zeszłam do Sebastiana, który robił coś w kuchni.
-Już? -uśmiechnął się na mój widok-robię naleśniki na kolację, musisz coś zjeść, ostatnio chudniesz mi w oczach-podeszłam do niego, a on mocno mnie przytulił i pocałował w czoło.
-Wiesz, że nie zostaniesz na noc. Twoi rodzice się będą martwili.
-Majka, to nie zależy od moich rodziców, tylko od Ciebie. Widzę, że nie chcesz byś teraz sama, tylko nie chcesz mi tego powiedzieć wprost. Ja mogę się przespać na kanapie, nie ma żadnego problemu.
-Ale..
-Nie ma żadnego ale!-Przerwał.- Zostaję i już. -Oznajmił  i postawił przede mną talerz z naleśnikiem
-Ale nie chcę, żebyś spał na kanapie, tylko ze mną!
-No chyba, że takie "ale"-wyszczerzył się i pojawiły się jego dołeczki.
-A co powiesz rodzicom?
-Tomek mnie kryje, ostatnio znów się dogadujemy. Oficjalnie poszliśmy do znajomych.
-No dobra. Obejrzymy jakiś film?
-Tak, ale tym razem ja wybieram!
-Dobrze.
Zjedliśmy naleśniki, które, muszę przyznać-były pyszne i poszliśmy do mnie do pokoju, weszliśmy pod koc i przytulani obejrzeliśmy film "Remember me-twój na zawsze" i poszliśmy spać. To był długi i męczący dzień.

2 komentarze:

  1. kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  2. rozdział jest napisany, tylko teraz czekam na zredagowaną wersję, więc myślę że za kilka dni już będzie :)

    OdpowiedzUsuń